piątek, 2 października 2009

Awaria systemu, chaos na lotniskach w Europie

0 komentarze



Poważne opóźnienia miały poranne samoloty na warszawskim lotnisku Okęcie. Po awarii elektronicznego systemu odpraw jednej z linii, opóźnienia miały prawie wszystkie maszyny. Sytuacja wraca stopniowo do normy. Z powodu awarii doszło do opóźnień na lotniskach całej Europy.
Informację o awarii otrzymaliśmy na serwis Cynk.

Jak relacjonują świadkowie, na lotniskach panuje chaos. Oprócz opóźnień samolotów dochodzą również problemy z odbiorem bagażu. Wszędzie można zobaczyć tłumy pasażerów oczekujących na swe samoloty.

- Awaria dotyczy systemu odpraw Lufthansy i nie nie jest problemem tylko polskich lotnisk. Usterka dotknęła także kilka innych linii lotniczych działających na tym systemie - powiedział portalowi Onet.pl Jakub Mielniczuk, rzecznik Portów Lotniczych.

Jak dodaje, system działał z przerwami, dlatego udawało się odprawiać podróżnych, ale odbywało się to o wiele wolniej. - System zaczyna pracować normalnie i sytuacja się stabilizuje. Tylko niewielka część pasażerów jest jeszcze odprawiana ręcznie. Największe opóźnienia dotknęły podróżnych, którzy czekali na poranne loty - mówi Mielniczuk.

Informację o opóźnieniach otrzymaliśmy na serwis CYNK: Awaria elektronicznego systemu odpraw - wszystkie operacje odbywają się ręcznie. Opóźnienie wszystkich samolotów ok. 1.5 h (stan o 8.00).

[wiadomosci.onet.pl]

UE: bezpieczeństwo na lotniskach wzrośnie

0 komentarze


Rozszerzenie Unii Europejskiej o kraje Europy Środkowo-Wschodniej pozytywnie wpłynęło na rozwój rynku systemów bezpieczeństwa związanych z kontrolą pasażerów, bagażu i ładunku na lotniskach w nowych państwach członkowskich. Frost & Sullivan, globalna firma doradcza, przewiduje, że ten rynek będzie się stabilnie rozwijał do roku 2016, dzięki takim czynnikom jak: zwiększone wydatki na rozbudowę systemów prześwietlających, zwiększający się ruch lotniczy oraz surowe wymogi bezpieczeństwa obowiązujące na lotniskach.


Najnowsze analizy Frost & Sullivan pt. "Rynek systemów bezpieczeństwa prześwietlających pasażerów na lotniskach w nowych państwach członkowskich UE" oraz "Rynek systemów bezpieczeństwa prześwietlających bagaż i ładunek na lotniskach w nowych państwach członkowskich UE" wykazały, że zaostrzające się wymogi bezpieczeństwa, w połączeniu z rosnącym ruchem i przepustowością na lotniskach w tych krajach wpłyną stymulująco na rozwój wspomnianych rynków.

Rynek prześwietlania pasażerów przyniósł w 2008 roku dochody przekraczające 22,0 mln USD, a przewiduje się, że w roku 2016 osiągną one 209,0 mln USD. Natomiast rynek prześwietlania bagażu i ładunku przyniósł w 2008 roku dochody rzędu 16,0 mln USD, zaś do roku 2016 osiągnie prawdopodobnie pułap 187,0 mln USD rocznie.

„W ciągu najbliższych siedmiu lat dzięki ulepszeniom i rozbudowie terminali lotniskowych w Polsce, Rumunii, Czechach, Słowacji i Bułgarii ruch pasażerski oraz przepustowość transportu bagażu i ładunku na tamtejszych lotniskach zwiększy się o ponad 90% w stosunku do obecnie osiąganej wydajności” – wyjaśnia Abdallah Binmadhi, analityk Frost & Sullivan. „Dzięki temu zwiększy się zapotrzebowanie na najnowocześniejsze rozwiązania technologiczne, które pozwolą przyspieszyć odprawę i będą zgodne z europejskimi regulacjami w zakresie bezpieczeństwa na lotniskach.”

Przewiduje się, że Polska będzie miała duży udział w rozwoju rynku systemów prześwietlania pasażerów na lotniskach. Frost & Sullivan ocenia, że w 2016 roku przepustowość lotnisk pod kątem transportu pasażerów w naszym kraju wzrośnie trzykrotnie w porównaniu ze stanem obecnym.

Według przewidywań, w 2016 roku wydatki na systemy prześwietlania pasażerów na polskich lotniskach osiągną maksymalną wysokość – około 7,7 mln USD. Główne inwestycje koncentrować się będą wokół wyposażania nowo powstających terminali w systemy wykrywania metali za pomocą promieni rentgena, a także technologie pozwalające wykrywać materiały wybuchowe oraz ciecze.

Kryzys ekonomiczny może spowolnić tempo rozwoju, czasowo wstrzymując inwestycje w technologię prześwietlania na lotniskach. Abdallah Binmadhi wyjaśnia, jak można zrównoważyć ten negatywny trend: „Przedsiębiorstwa powinny tworzyć partnerstwa strategiczne; firmy z kategorii Tier 1 już przeprowadziły konsolidację, ale mniejsze spółki z kategorii Tier 2 i Tier 3 wciąż mogą dokonać outsourcingu wielu swoich produktów. Rynek jest mocno podzielony, więc jeśli chce się na niego wejść, konieczne są partnerstwa i związki z innymi firmami.” Wielu operatorów lotnisk nawiązało już relacje biznesowe z firmami zajmującymi się technologiami prześwietlania. Władze lotnisk i prywatni operatorzy z chęcią korzystają ze zintegrowanych rozwiązań pochodzących z jednego źródła.

Analizy "Rynek systemów bezpieczeństwa prześwietlających bagaż i ładunek na lotniskach w nowych państwach członkowskich UE" oraz "Rynek systemów bezpieczeństwa prześwietlających pasażerów na lotniskach w nowych państwach członkowskich UE" są częścią programu partnerstwa na rzecz wzrostu w obszarze „Obronność”, który obejmuje również badania prowadzone na następujących rynkach: Rynek bezpieczeństwa infrastruktury związanej z ropą i gazem na Środkowym Wschodzie, Europejski rynek bezpieczeństwa portów morskich, Indyjski rynek terenowych, rzeczowych i wirtualnych szkoleń i symulacji oraz Europejskie rynki morskich systemów C2.

[firma.egospodarka.pl]

Wygodnie i modnie - hotele lotniskowe

0 komentarze












Przez długi czas hotele lotniskowe postrzegane były jako zło konieczne, zarówno przez pasażerów, jak i inwestorów. Taki punkt widzenia na przestrzeni ostatnich lat uległ jednak znacznej przemianie.


źródło: Starwood hotels & Resorts Worldwide

Zwłaszcza obecnie, w dobie rozwoju hubów i koncepcji Airport City oraz coraz większego nasycenia centrów miast, sieci hotelowe coraz chętniej rozwijają ten atrakcyjny i dochodowy segment rynku, zaspokajając potrzeby coraz większej liczby podróżujących.

Pionierem w zakresie koncepcji hoteli lotniskowych była sieć Hilton, która już w 1959 roku otworzyła hotel na lotnisku w San Francisco. Simon Vincent, prezes tej sieci na Europę, wskazuje, że tylko na portach lotniczych Europy posiada ona dziś 16 hoteli i wciąż planuje nowe. Głównym klientem hoteli lotniskowych jest pasażer biznesowy, jednak coraz większa liczba turystów decyduje się na ten wy-godny etap podróży. Wystarczy spojrzeć na zalety, aby zrozumieć, dlaczego tak się dzieje. Hotele lotniskowe eliminują takie niedogodności, jak: daleki dystans do portu wylotu, dojazd w korkach, nocny lot, poranny przylot, przesunięty dzień wylotu. Za główne determinanty wyboru hotelu uznawane są cena oraz odległość od lotniska. Kluczowe znaczenie ma więc charakter portu lotniczego, a przede wszystkim to, czy jest to port:

- docelowy czy przesiadkowy
- o dominującym ruchu: biznesowym, turystycznym czy też migracyjnym
- położony daleko od ośrodków miejskich

- obsługujący dużą liczbę pasażerów oraz cena i własność gruntu w pobliżu portu.

Odpowiadając na powyższe pytania, można precyzyjniej określić nie tylko prawdopodobne zapotrzebowanie na usługi hotelowe, ale też właściwy standard, położenie względem terminalu oraz wielkość hotelu. Równocześnie wyróżnić można trzy rodzaje hoteli, których strategia skierowana jest na klienta wykorzystującego transport powietrzny:

- hotele znajdujące się przy głównych drogach dojazdowych do lotnisk, które oferują w pakiecie dowóz na lotnisko, najczęściej za pomocą tzw. shuttle bus (np. Novotel położony 2 km od Okęcia)
- hotele znajdujące się w najbliższym otoczeniu portu lotniczego lub położone na terenie do niego należącym, w przypadku dalej położonych od terminalu oferujące dowóz na lotnisko (np. Sofitel na-przeciw lotniska w Atenach)
- hotele znajdujące się na terenie samego terminalu pasażerskiego, najczęściej z przeznaczeniem do kilkugodzinnej drzemki po nocnym locie (np. Kempinski Hotel na porcie lotniczym w Monachium).

Jednak tylko dwa ostatnie klasyfikowane są jako hotele lotniskowe. Dodatkowo istnieją, choć wciąż rzadko spotykane, hotele tranzytowe. Przeznaczone są one dla pasażerów, którzy muszą spędzić dłuższy czas na lotnisku, czekając na połączenie, lecz nie posiadają wizy umożliwiającej przekroczenie granicy lub czasu koniecznego na przejście kontroli. Taką możliwość oferują w Europie porty lotni-cze w Amsterdamie (Schiphol), Pradze, Zurychu i Istambule.

W Polsce większość portów lotniczych nie posiada jeszcze hoteli lotniskowych, choć już praktycznie wszystkie planują ich budowę. Najwyższa pora.

[moto.money.pl]

Kilkaset osób ewakuowano z Okęcia

0 komentarze

400 osób musiało opuścić terminal lotniska na Okęciu z powodu alarmu bombowego.


Przyczyną alarmu był bezpański bagaż. Ktoś zostawił walizkę na uliczce dojazdowej do terminalu przylotów. W sąsiedniej hali przebywało w sumie 400 osób, wszyscy zostali poproszeni o przejście do bezpiecznej strefy. Walizka została prześwietlona przez pirotechników, okazało się że nie ma w niej ładunków wybuchowych.

Cała akcja trwała 45 minut. Jak zapewnia Jakub Mielniczuk, rzecznik lotniska, nie wpłynie to na opóźnienia samolotów. Ewakuacja objęła tylko terminal przylotów, ale pasażerowie na bieżąco byli kierowani do starego terrminalu.

[miasta.gazeta.pl]

Od października nowe stawki opłat lotniskowych na Okęciu

0 komentarze


Od czwartku na warszawskim lotnisku Okęcie będą obowiązywać nowe stawki opłat lotniskowych. Władze portu chcą nowymi cenami zachęcić przewoźników do uruchamiania połączeń, szczególnie tych pozaeuropejskich.

Zmienia się wysokość tzw. opłaty hałasowej oraz sposób jej naliczania. Liniom lotniczym bardziej będzie się opłacało lądować na lotnisku w ciągu dnia, aniżeli w nocy. W dzień opłaty te będą niższe o 25 proc. od tych, które obowiązują obecnie w godzinach od 6 do 22. Stawki nocne zostały podwyższone, szczególnie w godzinach między północą a piątą rano.

Zmieni się też wysokość opłaty za lądowanie samolotu, która jest liczona od wagi maszyny. Nowe stawki będą bardziej korzystne dla większych maszyn. Obecnie linia lotnicza za pierwsze 25 ton wagi samolotu płaci 41 zł za tonę. Po zmianach zapłaci 40 zł za każdą tonę z pierwszych 40 ton. Każda następna tona będzie kosztować 45 zł. Wzrośnie kwota za małe samoloty do 2 ton, która teraz wynosi 80 zł. Od października lądowanie maszyny do 5 ton będzie kosztowało 200 zł.

Z nocnej opłaty postojowej będą zwolnieni ci przewoźnicy, którzy pozostawią w porcie samolot w godzinach 22-6 rano.

Ponadto na Okęciu wprowadzono zniżki w opłatach za lądowanie m.in. dla przewoźników otwierających nowe trasy pozaeuropejskie. Jeśli linia uruchomi nowe połączenie na tych trasach, to uzyska m.in. 5-letni upust na opłatę za lądowanie. Przez pierwsze 2 lata będzie on wynosić 99 proc., w trzecim roku - 80 proc., w kolejnym - 60 proc., a w piątym - 30 proc. W przypadku nowych tras na rejsach europejskich, przewoźnik w pierwszym roku uzyska 75 proc. zniżki, w kolejnych trzech latach 50 proc., a w piątym roku 25 proc.

Upust w opłacie za lądowanie uzyskają również ci przewoźnicy, którzy przewożą pasażerów na tzw. trasach o małym ruchu, a także te linie, które odnotują stały wzrost ruchu pasażerskiego.

Zmiany czekają też Terminal VIP Aviation, który obsługuje małe, prywatne samoloty. Każdy ich pasażer zapłaci za odprawę 200 zł. Do tej pory było to 50 zł.

Jak poinformował w środę rzecznik lotniska Jakub Mielniczuk, w ciągu najbliższych 12 miesięcy obowiązywania nowych opłat zyski lotniska będą o 20 mln zł mniejsze. "Zmniejszone z powodu niższych opłat wpływy traktujemy jako inwestycję w rozwój ruchu lotniczego w Warszawie. Obniżka opłat jest również wyjściem naprzeciw przewoźnikom w trudnym dla branży okresie" - powiedział Mielniczuk.

Prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego nowe stawki zatwierdził w połowie września.

[bankier.pl]

Walka Okęcia o przewoźników

0 komentarze


Od czwartku na największym lotnisku w Polsce zaczną obowiązywać niższe stawki dla przewoźników.

To zachęta dla linii lotniczych do uruchamiania z warszawskiego Okęcia nowych połączeń, przede wszystkim poza Europę. Zanosi się wreszcie na otwartą rywalizację m.in. z lotniskiem Ruzyne w czeskiej Pradze, któremu Port im. Fryderyka Chopina, czyli warszawskie Okęcie, przez ostatnie lata dał się zdystansować w budowie regionalnego hubu (portu przesiadkowego).

– Obniżki stawek mogą nas kosztować ok. 20 mln zł utraconych wpływów w przyszłym roku – mówi rzecznik Państwowych Portów Lotniczych Jakub Mielniczuk. – Te ulgi powinny się jednak zwrócić z nawiązką w przyszłości dzięki zwiększeniu liczby pasażerów przylatujących do Warszawy – przewiduje.

Od 1 października zaczną obowiązywać zniżki w opłatach za lądowanie dla przewoźników, którzy uruchomią z Okęcia nowe połączenia pozaeuropejskie. Jeżeli linia zdecyduje się na loty z Warszawy – np. do Dubaju, Tel Awiwu czy Szanghaju – może liczyć na pięć lat ulg.

Z opłaty postojowej zostaną zwolnieni przewoźnicy, którzy pozostawią na Okęciu samolot między godz. 22 i 6. To próba zachęcenia do otwierania tu swoich baz. Dlaczego? Im więcej bazowanych maszyn, tym więcej połączeń. Dzisiaj robią to w Warszawie m.in. LOT, Wizz Air, Norwegian, KLM i Air France.

Państwowe Porty Lotnicze rocznie mają ponad 500 mln zł przychodu z opłat lotniskowych i tzw. działalności pozalotniczej (wynajmu powierzchni handlowej w terminalach).

Okęcie walczy z Balicami taryfami

0 komentarze


Jak promocja, to tylko w Warszawie... Lotnisko Okęcie chce przebić krakowskie Balice w obniżkach opłat lotniskowych, które wprowadzono tu, aby niekorzystne statystyki poszybowały wreszcie w górę.

- Wprowadzimy nowy, znacznie niższy cennik obsługi samolotów, aby liniom lotniczym znów zależało na lataniu do Krakowa - zapowiadał niemal rok temu Jan Pamuła, nowo mianowany wówczas prezes Kraków Airport. Słowa dotrzymał. Krakowskie lotnisko, które przez lata krytykowane było za skandalicznie wysokie ceny - w porównaniu do innych środkowoeuropejskich portów - dyktowane przewoźnikom lotniczym za obsługę ich samolotów, niemal z dnia na dzień stało się jednym z bardziej konkurencyjnych.

Na efekty nie trzeba było długo czekać. Po zeszłorocznym szantażu obecnego numeru 1 na Balicach - irlandzkiego Ryanaira (w proteście przeciwko zbyt wysokim opłatom lotniskowym zawiesił loty na sześć jesienno-zimowych tygodni) - nie ma już śladu. Irlandczycy raz po raz informują za to o otwarciu nowych połączeń - w lipcu do Weeze pod Dusseldorfem, w listopadzie do Torp 100 km pod Oslo, a w marcu do angielskiego Leeds-Bradford. Do Krakowa po półtorarocznej przerwie wróciły samoloty niemieckiego Germanwings (loty do Stuttgartu i Kolonii/Bonn), znakomicie rozwija się też współpraca z jednym z najbardziej lubianych przez tutejszych pasażerów Jet Airem - polską linią, która jako pierwsza postanowiła złamać LOT-owski monopol na regionalne połączenia między polskimi miastami z obowiązkową przesiadką w Warszawie, oferując w promocyjnych cenach bezpośrednie rejsy do Gdańska (nieco ponad godzina w powietrzu) oraz łączone do Szczecina (z międzylądowaniem w Poznaniu).

Dlatego też warszawskie lotnisko Okęcie, które w ostatnim okresie zanotowało szokujące spadki (nawet 16 proc. w liczbie odprawianych podróżnych), nie zamierza składać broni w walce z innymi regionalnymi portami w Polsce (głównie Krakowem, Katowicami i Wrocławiem). Lotnisko w Warszawie, omijane przez duże linie w tzw. tanim segmencie (Ryanair po roku skasował swe jedyne połączenie z Dublinem, easyJet wycofał się ostatnio z dwóch rejsów dziennie do Londynu), od dzisiaj obniżyło więc stawki za obsługę samolotów do poziomu, jakiego krakowskie Balice czy katowickie Pyrzowice nie brały nawet pod uwagę.

Aż 99 proc. zniżki przez dwa lata uzyskają te linie, które ruszą ze stolicy z nowymi trasami dalekiego zasięgu (do Azji, Afryki czy obu Ameryk), w kolejnych latach zniżki wynosić będą od 80 do 30 proc. Uruchomienie każdej nowej trasy europejskiej będzie dla kompanii lotniczej aż 75 proc. tańsze dzięki podobnej promocji. A co zupełnie szokujące - warszawskie lotnisko zrezygnowało całkowicie z tradycyjnych opłat za postój samolotów na płycie lotniska między godz. 22 a 5.59. Władze Okęcia są zdania, że dzięki temu przewoźnicy chętnie będą bazowali swoje maszyny na noc w największym w Polsce porcie.

- Również myślimy o nowych rozwiązaniach, m.in. o zmianie sposobu promowania nowych połączeń z billboardów na malowane na samolotach wielkopowierzchniowe reklamy. Ale już teraz nasze opłaty lotniskowe są bardzo kuszące. Gdyby nie to, nie mielibyśmy otwieranych nowych kierunków, m.in. do Dusseldorfu przez Air Berlin - komentuje Marcin Pulit, dyrektor biura spółki MPL Balice.

Miniony miesiąc krakowski port zakończył około 8-procentowym spadkiem, ale jak zapewniają władze Kraków Airport, z każdym miesiącem ma być lepiej.

[miasta.gazeta.pl]